13.02.2015

Czym maluję? Farby i pędzle

Witajcie! W wiadomościach prywatnych, na fanpage i drogą e-mailową dostaję od Was mnóstwo zapytań o to, jakich produktów używam do zdobienia paznokci. Najczęściej pada pytanie o farby i pędzle do zdobień. Dzisiejszym postem chciałabym więc rozpocząć cykl tematyczny, który odpowie na to i inne zadawane przez Was pytania. Zaczynamy!


Na początek farby
Zaopatrzyłam się w nie na początku blogowej przygody i na ten moment nie wyobrażam sobie powrotu do wykonywania zdobień lakierami, tak jak to robiłam wcześniej...
Bez zastanowienia od razu postawiłam na zestaw firmy POLYCOLOR, której produkty są polecane profesjonalnym stylistkom paznokci. Mój zestaw pochodzi ze sklepu >Dobra Rada<, ale z tego co się zorientowałam, obecnie jest tam niedostępny (w aktualnej ofercie znajdziecie inne zestawy). Znalazłam go jednak na allegro >tutaj<. Jest to zestaw 24 akrylowych farb do nail artu, każda o pojemności 5 ml. Farby te naprawdę dobrze kryją, jedynie biały i odcienie żółtego trzeba poprawiać, ale wiadomo jak to jest z kryciem tych kolorów. Cena mojego zestawu to ok. 70 zł. Dużo, ale uwierzcie mi, warto zainwestować. Biel i czerń zużywają się szybko, a reszty z pojemniczków nie ubywa.


Biel i czerń szybko się skończyły, dlatego postanowiłam wypróbować też inne marki; od znanych Wam farb OUMAXI (też są fajne, ale jednak konsystencja i pigmentacja gorsza), po farby ze sklepu modelarskiego (Fevicryl ukradłam Lubemu ;-D, jest naprawdę fajna i ta ilość! cena to ok. 8 zł) i farbki do hobbystycznego malowania figurek do gier typu RPG firmy Citadel (te Luby dobrowolnie oddał mi w leasing, cena jednej sztuki to ok. 8 zł, dają radę).


Pora na pędzle
Tak to z nim bywa, że potrafią szybko się zużywać, dlatego nie jestem w stanie pokazać Wam wszystkich zestawów, które miałam w rękach bo niektóre z nich już dawno leżą na wysypisku... [*]
Na początek o tych w wersji płaskiej i szerokiej zarazem.
Pędzel kompaktowy (srebrno-liliowy) w rozmiarze #4 kupiłam w sklepie >Born Pretty Store<, za nieco ponad 3$. Za jego pomocą wykonywałam pierwsze zdobienia typu one stroke, teraz służy mi do czyszczenia skórek. Włosie ma miękkie, dodatkowo fajnie się składa, kiedy chcę go schować. Dostępny w różnych rozmiarach >tutaj<.
Zestaw płaskich pędzli z drewnianą, pomarańczową rączką pochodzi z tego samego sklepu. Można go znaleźć dokładnie >tutaj< (dział >nail art<). Składają się na niego cztery pędzle w różnych rozmiarach: #2, #4, #6 i #8. Włosie mają miękkie, maluje się nimi bardzo wygodnie. Nadają się świetnie do metody one stroke. Ich cena to ok. 4,5$ za zestaw. Sklep wysyła je w plastikowym etui zapinanym na napę.




Teraz parę słów o pędzlach cienkich.
Mój faworyt - Milan #301 - pochodzi ze sklepu dla plastyków. Przeglądając asortyment poprosiłam Panią ekspedientkę o najcieńszy (i w normalnej cenie) pędzelek, jaki mają na stanie i zaproponowała mi ten, za niecałe 4 zł. Jak się spisał? Po prostu świetnie! To nim maluję najcieńsze linie i elementy.
Zestaw pędzli z kwiatową rączką zakupiłam razem z farbami Polycolor i można go znaleźć dokładnie >tutaj<. Jest to zestaw składający się z trzech cienkich pędzelków do nail artu, o różnej długości włosia i pędzla wachlarzyka, służącego głównie do nakładania brokatu. Jest to zestaw bardzo dobrej jakości, któremu nic się nie dzieje z upływem czasu i użytkowania, kosztuje ok. 17 zł i docelowo jest zapakowany w plastikowe etui.



Zestaw z czarną rączką mam w swoim zbiorze dzięki Promoto. Nie wiem dlaczego, ale sklep aktualnie nic na allegro nie sprzedaje :-(. Jest to zestaw trzech cienkich pędzelków o różnej długości i grubości włosia, który najmniej polubiłam z tego względu, że włosie szybko zaczęło się z niewiadomych powodów roztrzepywać. Nie pamiętam ile kosztuje taki zestaw, ale dla początkujących na pewno się nada. Etui też obecne.




Pokażę Wam jeszcze plastikową podstawkę, która służy mi do mieszania kolorów i rozcieńczania farb. Atrybut prawdziwego artysty ;-), który pochodzi z wymienianego już sklepu BPS. Można go znaleźć >tutaj< i nabyć za nieco ponad 2$.


Mam nadzieję, że ten post po części zaspokoił Waszą ciekawość, postaram się aby następny dotyczył pielęgnacji moich pazurków.

Na koniec parę zdobień wykonanych przy użyciu wspomnianych narzędzi. Klik w zdjęcie miniaturki przenosi do odpowiedniego wpisu.

   

   
    
    

   

    

    

Ps.: Przypominam o możliwości skorzystania z mojego kodu rabatowego w sklepie BPS, który obowiązuje na artykuły nieprzecenione, a wysyłka nierejestrowana jest zawsze darmowa!

.
Pozdrawiam! ;-)

15 komentarzy:

  1. ja używam farbek z Marie's, takich jak tutaj: http://www.artequipment.pl/galerie/f/farby-akrylowe-18-koloro_11264.jpg i jestem z nich bardzo zadowolona ;) nie pamiętam dokładnie, ale nie zapłaciłam za nie więcej niż 30 zł w jakimś sklepie z artykułami biurowymi itp. ;)
    bardzo fajny post ;D czekam na kolejne z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również ich używam, kupiłam w plastyku i uważam, że są świetne. Biel bardzo ładnie kryje. Sporo tego masz :D ja posiadam dwa zestawy plus jeden pędzelek :D

      Usuń
  2. muszę zakupić w końcu jakieś dobre farbki ;) mam co prawda akrylowe kupione w Empiku, ale jakoś nie jestem z nich zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybym wiedziała, że będę miała czas na zdobienia farbkami już dawno bym w coś dobrego zainwestowała... A tak mam jakieś pozostałości ze studiów (nawet farby akrylowe do tkanin :-P ) Myślę, że gdy mnie najdzie - właśnie tymi resztkami postaram się coś zmalować ;-) Do wpisu na pewno jeszcze wrócę - jako poradnika ;-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja maluję tymi farbkami z Lidla (Crelando) :D A pędzelków troszkę mam (dziś kupiłam 4 nowe ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam u siebie jakieś dwa albo trzy kolory z firmy Oumaxi i zestaw 12 kolorów farbek akrylowych firmy Colour & Co, farbki należały kiedyś do mojej mamy, która swego czasu sporo malowała. Na tyle co ja ich używam są dobre, choć myślałam już nad kupnem nowych (bo po tych jednak odrobinę czuć w użytkowaniu, że nie są już pierwszej młodości ;-D ). Pędzelki swoje kupiłam na allegro i jak na razie dają radę ;-)
    Twoje zdobienia są piękne! Niezależnie czy stemplujesz czy malujesz każde wychodzi perfekcyjnie! ;-) A przed tymi malowanymi dodatkowo chylę czoła za chęci, wytrwałość i umiejętności! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieźle jesteś zaopatrzona :) Ale jak się ma taki talent to narzędzia tylko pomagają ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. zdobienia są cudowne, mi niestety zawsze trzęsie się ręka i ciężko mi wykonać nawet zwykłe kropki ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę tego masz.... :) a zdobienia fantastyczne! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. spory zestaw, co do roztrzepanych pędzelków, to możesz użyć białka, które powinno scalić włosie, albo jeśli masz żel UV, też się nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie umialabym zmalowac takich dzieł nawet jakbym miała te wszystkie przyrządy :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Przez Ciebie dziś kliknęłam te farbki! Jako, że moje obecne są bardzo przeciętne i lubią zasychać i przecież kupon z allegro nie mógł się zmarnować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mialam osatnio kupic farbki na allegro ale nie moglam sie zdecydowac i w rezultacie sie z nimi rozminelam...

    OdpowiedzUsuń
  13. ja tez bez farbek akrylowych teraz nie wyobrażam sobie malowania paznokci :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy ślad pozostawiony na moim blogu :)
Obraźliwe komentarze, reklamy i inne spamy będą usuwane!