09.03.2014

Little green frog

Witajcie :) Za mną dosyć ciężki weekend, więc postanowiłam go sobie trochę rozweselić sięgając po stare zdjęcia. To właśnie one sprawiły, że na moich paznokciach pojawiło się wczoraj wesołe zdobienie - zielone żabki :)
Jeśli chodzi o szczegóły techniczne tego zdobienia, to lakierem bazowym jest emalia China Glaze Highlight of my summer, położona na białą bazę Golden Rose with Protein nr 242. Żabki namalowałam farbkami akrylowymi, a całość utrwaliłam topem Essie Good To Go.
Niestety przez przypadek usunęłam zdjęcia całej ręki...
Motyw żab od zawsze mnie kręcił, a do zrobienia takiego zdobienia, jak już wcześniej wspomniałam zainspirowało mnie przeglądanie starych (ok. 5-letnich już) zdjęć, z wypadu do Rud Raciborskich.
Prawda, że słodki maluszek? Co prawda pocałować się nie dał...
("You have to kiss a lot of frogs, before you find your prince")
...ale niedługo po tym wypadzie poznałam swojego Lubego, stąd taki mój sentyment do tych zdjęć.
Podobają się Wam moje żabki? Wiem, że są trochę dziecinne, ale mi to nie przeszkadza, mimo 26 lat na karku ;) Humor od razu lepszy :) Miłego wieczoru :)

16 komentarzy:

  1. przesłodkie żabki :D osobiście lubię ich motyw jako wszelakie wzorki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie kochane żabki! :DD Strasznie mi się podobają :)
    Aż nabrałam ochoty, żeby sobie takie sprawić na pazurkach :PP

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale to słodko wygląda <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Oł je :D Kulfon i Monika moje pierwsze skojarzenie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hihi boski żabosław w realu i na pazurkach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna żabka a ten zielony lakier jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale urocza :) pasuje do Twojego avka!
    kolor lakiery jest świetny, taki nietypowy

    OdpowiedzUsuń
  8. Uroooocze! Fajnie, że ten motyw tyle dla Ciebie znaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam takie zdobienia! Słodkie i urocze, i co z tego, że mamy tyle lat ^^ piękne! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam żabki :) pięknie !

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowna żabcia! Bardzo lubię te zielone stworzątka, ale tylko w wersji "sztucznej", bo żywych się panicznie boję...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy ślad pozostawiony na moim blogu :)
Obraźliwe komentarze, reklamy i inne spamy będą usuwane!